Masz pytania?

czwartek, 19 października 2017

autumn coat




Cześć kochani!  Jak zauważyliście za oknem nastała prawdziwa polska jesień,w taką pogodę warto wybrać się na zakupy i wymienić swoją letnią garderobę.Podstawową rzeczą ,którą warto mieć w czasie jesieni jest płaszcz.Stawiacie na bardziej klasyczne i proste fasony czy bardziej urozmaicone w różne ozdoby i kolory?Ja uwielbiam czarne klasyczne płaszcze jednak tym razem postawiłam na szarość choć nie bardzo przepadam za tym kolorem,wydaje mi się za bardzo ponury to myślę,że idealnie pasuje do wielu jesiennych stylizacji.Co do postów,pytacie czego tak rzadko się pojawiają,otóż dlatego,że mam w tym momencie mnóstwo innych rzeczy na głowie,które muszę sama ogarnąć,jednak jak tylko mam chwilkę wracam tu do Was,obiecuję poprawę! Trzymajcie mnie za słowo ps.Tak wróciłam do czarnych włosów tylko dlatego,że lepiej się czuje w takim kolorze.


                                      Buuziaki Goschia 

                                                  stay strong and never give up!







Płaszcz-New Look 



wtorek, 5 września 2017

maxi skirts



Hej ♥ Przepraszam Was bardzo,że posty publikowane są tak rzadko,ale teraz mam bardzo intensywny czas w swoim życiu,dużo się dzieje i nie mam praktycznie czasu na cokolwiek ;/.Jeszcze wkrótce zacznie się rok akademicki i trzeba będzie to wszystko jakoś pogodzić,mam nadzieję, że dam radę.Przede mną dużo zmian i wyzwań jakie sobie postawiłam.Czasami człowiek nałoży sobie na głowę mnóstwo rzeczy a potem sam się gubi nie wiedząc od czego ma zacząć,pamiętajcie że lepiej skupić się na jednej konkretnej rzeczy i zrobić ją dobrze niż na stu innych beznadziejnie.Dzisiejsza stylizacja typowo oversizowa,czyli tak jak preferuję.Maxi skirts od wielu lat robią furorę w świecie mody,są bardzo praktyczne możemy je założyć do eleganckich szpilek jak i również zwykłych trampków tworząc świetny modny outfit.W moim zestawieniu TOP5 tegorocznej jesieni (bo Moi Drodzy chyba już nadchodzi ten czas widząc po pogodzie za oknem) nie mogło zabraknąć jeansowej kurtki,w której się zakochałam,pasuje ona praktycznie do wszystkiego i jest mega śliczna jak i bardzo uniwersalna.Misiaki łapcie kilka fotek z ostatniej sesji.
                                                           
                                                                                                                                                                                                                                                                                     Buuziaki Goschia

                                                                                                                 Stay strong and never give up!









Kurtka-Bershka                             Spódnica-Bershka                  Buty-DeeZee             Okulary-SinSay


Bardzo dziękuję Piotrowi Traczowi za świetną współpracę,zapraszam na jego facebooka gdzie możecie zobaczyć efekty jego pracy ;)    https://pl-pl.facebook.com/PiotrTraczPhotography/

środa, 2 sierpnia 2017

beach pareo




Cześć ♥  Dzisiaj wakacyjny post,w końcu mamy długo wyczekiwane lato,chociaż przyznam Wam się , że mam już dość tych upałów jak jest za zimno człowiek narzeka, za gorąco też ,chyba nigdy się nie dogodzi,no ale cóż ;/ W taką pogodę warto wybrać się nad wodę.Chyba każdy z nas zastanawia się jakie akcesoria weżmie ze sobą przed wyjściem na plażę.Kremy, różnego rodzaju olejki do opalania stanowią podstawę jednak w dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam różnego rodzaju chusty,parea plażowe które z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością.Czym jest pareo? Może nie każdy zna tą nazwę ale już Wam tłumaczę jest to tradycyjna spódnica noszona przez kobiety na Tahiti, zbliżona do malajskiego saronga. Obecnie oznacza prostokątną, kwadratową lub trójkątną chustę z cienkiej tkaniny, noszoną jako część damskiego stroju plażowego i zawiązywaną zwykle na biodrze.Misiaki łapcie kilka propozycji chust w jakie możecie się zaopatrzyć przed wyjściem na plażę.




  Jak dla mnie motyw kwiatów króluję w tym roku dlatego postawiłam na kwiecistą chustę.

                                                             Co sądzicie o nakryciach tego typu,preferujecie takie okrycia?
 
        
                                                                                                                                                            Buuziaki Goschia

                                                                                                                                    Stay strong and never give up!










Chusta-Zoe Baer

piątek, 14 lipca 2017

that's life





           Hej Misiaki Dzisiaj troszkę inaczej nie będzie posta typowo FASHION tylko takie życiowe rozkminy. Szczerze powiem Wam że stęskniłam się za pisaniem takich postów z serducha(takich refleksyjnych). Ostatni taki był jeszcze na Stegofashion jak ktoś jest zainteresowany to zapraszam serdecznie http://stegofashion.blogspot.com/
            
           Z góry dziękuję każdemu kto do końca to przeczyta,jest to dla mnie bardzo ważne ;)
Jeszcze jakiś czas temu bodajże w poprzednie wakacje pisałam na dawnym blogu ,że wyprowadzam się do Warszawy, oczywiście wywołało to dyskusje wśród ludzi z którymi przebywałam wtedy ,po co tam jedziesz,na pewno po miesiącu wrócisz -praktycznie takie słowa słyszałam z ust moich znajomych,jednak postawiłam na swoim i jestem tu już 10 miesięcy. Te 10 miesięcy totalnie obróciło moje życie pod każdym względem. Zaznaczę że przyjechałam do stolicy nie znając ani jednej osoby .Sama w wielkim mieście(dziękuję moim rodzicom za to że mi zaufali).Praca(pozdrawiam best team ever z New Looka ),szkoła tak wyglądały początki które nie były proste,bo przyznam się szczerze było ciężko, nawet bardzo jednak wiedziałam, że muszę to przetrwać aby póżniej było tylko lepiej. Wyznaczyłam sobie w tamte wakacje cele które osiągnę i dalej z dnia na dzień staram się je choć w jakimś stopniu realizować. Moi drodzy pamiętajcie możecie wszystko,każdy z nas ma to na co się odważy. Jeszcze kilka lat temu byłam całkiem inną osobą zamkniętą w sobie,nieśmiałą,bałam się dosłownie wszystkiego,jednak pewne doświadczenia życiowe (ale jakie ona może mieć doświadczenia życiowe przecież ma dopiero 20 lat!!!) jak i uświadomienie przez samą siebie ,że wierzę w siebie i dam radę zmieniło moje podejście do życia i ludzi.W tym momencie z dnia na dzień idę coraz wyżej i pchnę się wysoko ale to tylko dzięki Wam,nie jestem w stanie każdemu z osobna podziękować ale DZIĘKUJĘ za wszystko,dziękuję osobą które są ze mną od początków bloga a wiem że są takie (dzisiaj mija równo 2 lata) jest to dla mnie bardzo ważna data i cieszę się że mogę ten post pisać właśnie w tym dniu),dziękuję moim obserwatorom na instagramie kocham każdego z Was osobno za wszystko,za codzienną motywację w wiadomościach,za komentarze za to ze jesteście już 4 lata ze mną,brak słów żeby opisać to co czuje teraz,dziękuję mojej rodzinie,przyjaciołom,znajomym za miłe słowa i za to że we mnie wierzą. Jednak prowadzenie bloga czy konta na instagramie nie jest do końca takie kolorowe jak się niektórym wydaję(żyje na dwa światy ten rzeczywisty i ten wirtualny)Jednak sama stworzyłam sobie ten drugi , muszę liczyć się z ludzką zazdrością i nienawiścią która spotykam . A wiecie co jest najgorsze? Najgorsze jest to ze osoby bardzo bliskie którym się ufało zawodzą. A dlaczego? Dlatego że robisz i idziesz inną ścieżką niż oni,jesteś „osobą publiczną” nie mogę zaprzeczyć temu bo uważam że każda osoba która działa w internecie i prowadzi coś swojego mająca jakiś zasięg ludzi którzy ją śledzą staje się nią.”Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” jak to mówi nasze polskie przysłowie nie do końca się z tym zgodzę ,po własnych doświadczeniach mogę powiedzieć że prawdziwych przyjaciół poznaje się po tym jak znoszą Twój sukces.
                       
            Ostatnio pewien ziomek napisał do mnie na instagramie „Ile razy w tygodniu dostajesz blogereczko ciuszki za free?”Niektórzy tego nie rozumieją i pewnie nie zrozumieją,nie robię ze swojego bloga jak i konta na instagramie profilu marketingowego często powtarzam to ludziom-po prostu mnie to nie jara,jasne dostaje różne propozycje współprac ale nie korzystam z tego a jak już to bardzo rzadko,blog i instagram traktuję jak swoje osobiste pamiętniki które udostępniam Wam moim obserwatorom  Tak samo nie mam żadnego fotografa ani grafika tak jak już to słyszałam,cały blog,zdjęcia,nagłówek,szablony robię sama nie mam ludzi którzy robią to za mnie jasne że mogłabym mieć takie osoby,ale nie widzę wtedy sensu prowadzenia bloga mając świadomość że to nie jest moja praca i coś do czego doszłam sama. Oczywiście miałam okazję współpracować z różnymi fotografami z Warszawy,i powiem Wam że było to dla mnie na pewno ciekawe doświadczenie tak samo jak w ostatnim czasie możliwość wystąpienia w serialu „Belfer” z Maciejem Stuhrem. Zawsze chciałam spróbować swych sił w aktorstwie i myślę że teraz kiedy jestem na takim etapie w swoim życiu poświęce się temu. Co nie oznacza że nie będę prowadzić bloga i chodzić na sesje bo będę cały czas (tak dla jasności). Jednak w życiu należy robić to co się naprawdę kocha i to co sprawia nam frajdę ( oby jeszcze hajs był z tego).Nie rozumiem ludzi którzy idą na jakikolwiek kierunek studiów byleby tylko „studiować” i się meczyć (bezsens) Niestety w obecnych czasach coraz więcej jest takich przypadków. Ludzie młodzi(hmmm no pisze już jakbym sama była stara i miała ze sto lat haha) dość często rezygnują ze swoich planów i marzeń wybierając inna ścieżkę. Ile razy nie zrobimy czegoś tylko dlatego że boimy się opinii innych? Bardzo często jest tak że robimy coś wbrew samemu sobie i stajemy się przez to nieszczęśliwi. Ile ludzi będzie komentować i hejtować mnie za to co tutaj napisałam? Jasne na pewno bardzo dużo i jestem tego świadoma,jednak pisze to co mi leży na serduchu,wątpie że większość z Was by tak zrobiła .Pewnie połowa z Was przeczytała dwie linijki i stwierdziła że nie będzie tego czytać,szanuje,mi szczerze też by się nie chciało czytać takiego czegoś,większość osób wchodzi na bloga tylko po to żeby poogladać fotki a nie czytać jakieś wypracowania .Dobra Pyśki które dalej to czytają dziękuję że wytrwaliście praktycznie do końca,w tym „krótkim” wypracowaniu zawarłam tak mniej więcej co u mnie się dzieje,pytacie się często na instagramie co robię aktualnie,czym się zajmuję na co dzień,więc postanowiłam że odpowiem na te pytania publicznie na blogu w ramach takich refleksji. Ostatnie zdanie z tego „mega” nudnego wypracowania napisanego przez tą „mega” nudną laskę( dystans i świat staje się piękniejszy).Nie bójcię się spełniać swoich marzeń i iść własną ścieżką,bądżcie kreatywni w swojej samorealizacji!


BELIEVE IN YOURSELF bo jesteście zajebiśći!


                                                                                                           Goschia

Łapcie fotki(niestety lizak który miał na celu służyć jako rekwizyt miał wypadek no i został praktycznie w połowie ;/)




                                                                           sukienka-H&M                      buty-Reeneshoes

wtorek, 27 czerwca 2017

street style look


Hej♥  Dzisiejsza stylizacja to połączenie braletu z  poszarpanymi szortami high waist (które ubóstwiam) przepasane w pasie czarnym kardiganem.Zwykła ,klasyczna stylizacja jednak myślę ,że na lato idealnie się prezentuję.Uwielbiam takie połączenia w których nie trzeba dużo kombinować a efekt jest zadawalający(oczywiście moim zdaniem). Dajcie znać co sądzicie,czy takie street stylowe looki przypadają Wam do gustu czy raczej stawiacie na coś innego? ;*

                                                                                                                                                                    Buuuziaki ♥ 
                                                                              
                                                                                                                                                                                   Goschia












                                                           (bralet-Amisu,szorty-bez metki kupione wieki temu,kardigan-H&M)




czwartek, 15 czerwca 2017

pink style




Hej Misiaki! Jak tam u Was? Niektórzy z Was pewnie niedługo rozpoczną oczekiwane WAKACJE! Jakieś plany macie już czy może spontan? Ja niestety nie wybieram się na żaden odpoczynek,chociaż przyznam się Wam że marzy mi się jakiś wypad nad morze czy w góry,jednak jestem zdania że na wszystko przyjdzie odpowiedni czas.W dzisiejszej stylizacji dominuje róż,który jest jednym z moich ulubionych kolorów,sukienka od razu skradła moje serce odrobina słodyczy i szaleństwa nikomu nie zaszkodzi.Uwielbiam sukienki które w jakimś stopniu wyróżniają się z tłumu,myślę że fajnie czasem zaeksperymentować i pobawić się modą.A Wy lubicie bardziej "zwariowane stylizacje" czy stawiacie bardziej na klasykę? ;)
                                                                                                                                                   Stay strong and never give up!
                                                                                                              
                                                                                                                                                                        Buuziaki Goschia        











            
                                     (sukienka-Mohito,buty DeeZee ,okulary SinSay,czapka New Look )