Masz pytania?

piątek, 14 lipca 2017

that's life





           Hej Misiaki Dzisiaj troszkę inaczej nie będzie posta typowo FASHION tylko takie życiowe rozkminy. Szczerze powiem Wam że stęskniłam się za pisaniem takich postów z serducha(takich refleksyjnych). Ostatni taki był jeszcze na Stegofashion jak ktoś jest zainteresowany to zapraszam serdecznie http://stegofashion.blogspot.com/
            
           Z góry dziękuję każdemu kto do końca to przeczyta,jest to dla mnie bardzo ważne ;)
Jeszcze jakiś czas temu bodajże w poprzednie wakacje pisałam na dawnym blogu ,że wyprowadzam się do Warszawy, oczywiście wywołało to dyskusje wśród ludzi z którymi przebywałam wtedy ,po co tam jedziesz,na pewno po miesiącu wrócisz -praktycznie takie słowa słyszałam z ust moich znajomych,jednak postawiłam na swoim i jestem tu już 10 miesięcy. Te 10 miesięcy totalnie obróciło moje życie pod każdym względem. Zaznaczę że przyjechałam do stolicy nie znając ani jednej osoby .Sama w wielkim mieście(dziękuję moim rodzicom za to że mi zaufali).Praca(pozdrawiam best team ever z New Looka ),szkoła tak wyglądały początki które nie były proste,bo przyznam się szczerze było ciężko, nawet bardzo jednak wiedziałam, że muszę to przetrwać aby póżniej było tylko lepiej. Wyznaczyłam sobie w tamte wakacje cele które osiągnę i dalej z dnia na dzień staram się je choć w jakimś stopniu realizować. Moi drodzy pamiętajcie możecie wszystko,każdy z nas ma to na co się odważy. Jeszcze kilka lat temu byłam całkiem inną osobą zamkniętą w sobie,nieśmiałą,bałam się dosłownie wszystkiego,jednak pewne doświadczenia życiowe (ale jakie ona może mieć doświadczenia życiowe przecież ma dopiero 20 lat!!!) jak i uświadomienie przez samą siebie ,że wierzę w siebie i dam radę zmieniło moje podejście do życia i ludzi.W tym momencie z dnia na dzień idę coraz wyżej i pchnę się wysoko ale to tylko dzięki Wam,nie jestem w stanie każdemu z osobna podziękować ale DZIĘKUJĘ za wszystko,dziękuję osobą które są ze mną od początków bloga a wiem że są takie (dzisiaj mija równo 2 lata) jest to dla mnie bardzo ważna data i cieszę się że mogę ten post pisać właśnie w tym dniu),dziękuję moim obserwatorom na instagramie kocham każdego z Was osobno za wszystko,za codzienną motywację w wiadomościach,za komentarze za to ze jesteście już 4 lata ze mną,brak słów żeby opisać to co czuje teraz,dziękuję mojej rodzinie,przyjaciołom,znajomym za miłe słowa i za to że we mnie wierzą. Jednak prowadzenie bloga czy konta na instagramie nie jest do końca takie kolorowe jak się niektórym wydaję(żyje na dwa światy ten rzeczywisty i ten wirtualny)Jednak sama stworzyłam sobie ten drugi , muszę liczyć się z ludzką zazdrością i nienawiścią która spotykam . A wiecie co jest najgorsze? Najgorsze jest to ze osoby bardzo bliskie którym się ufało zawodzą. A dlaczego? Dlatego że robisz i idziesz inną ścieżką niż oni,jesteś „osobą publiczną” nie mogę zaprzeczyć temu bo uważam że każda osoba która działa w internecie i prowadzi coś swojego mająca jakiś zasięg ludzi którzy ją śledzą staje się nią.”Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” jak to mówi nasze polskie przysłowie nie do końca się z tym zgodzę ,po własnych doświadczeniach mogę powiedzieć że prawdziwych przyjaciół poznaje się po tym jak znoszą Twój sukces.
                       
            Ostatnio pewien ziomek napisał do mnie na instagramie „Ile razy w tygodniu dostajesz blogereczko ciuszki za free?”Niektórzy tego nie rozumieją i pewnie nie zrozumieją,nie robię ze swojego bloga jak i konta na instagramie profilu marketingowego często powtarzam to ludziom-po prostu mnie to nie jara,jasne dostaje różne propozycje współprac ale nie korzystam z tego a jak już to bardzo rzadko,blog i instagram traktuję jak swoje osobiste pamiętniki które udostępniam Wam moim obserwatorom  Tak samo nie mam żadnego fotografa ani grafika tak jak już to słyszałam,cały blog,zdjęcia,nagłówek,szablony robię sama nie mam ludzi którzy robią to za mnie jasne że mogłabym mieć takie osoby,ale nie widzę wtedy sensu prowadzenia bloga mając świadomość że to nie jest moja praca i coś do czego doszłam sama. Oczywiście miałam okazję współpracować z różnymi fotografami z Warszawy,i powiem Wam że było to dla mnie na pewno ciekawe doświadczenie tak samo jak w ostatnim czasie możliwość wystąpienia w serialu „Belfer” z Maciejem Stuhrem. Zawsze chciałam spróbować swych sił w aktorstwie i myślę że teraz kiedy jestem na takim etapie w swoim życiu poświęce się temu. Co nie oznacza że nie będę prowadzić bloga i chodzić na sesje bo będę cały czas (tak dla jasności). Jednak w życiu należy robić to co się naprawdę kocha i to co sprawia nam frajdę ( oby jeszcze hajs był z tego).Nie rozumiem ludzi którzy idą na jakikolwiek kierunek studiów byleby tylko „studiować” i się meczyć (bezsens) Niestety w obecnych czasach coraz więcej jest takich przypadków. Ludzie młodzi(hmmm no pisze już jakbym sama była stara i miała ze sto lat haha) dość często rezygnują ze swoich planów i marzeń wybierając inna ścieżkę. Ile razy nie zrobimy czegoś tylko dlatego że boimy się opinii innych? Bardzo często jest tak że robimy coś wbrew samemu sobie i stajemy się przez to nieszczęśliwi. Ile ludzi będzie komentować i hejtować mnie za to co tutaj napisałam? Jasne na pewno bardzo dużo i jestem tego świadoma,jednak pisze to co mi leży na serduchu,wątpie że większość z Was by tak zrobiła .Pewnie połowa z Was przeczytała dwie linijki i stwierdziła że nie będzie tego czytać,szanuje,mi szczerze też by się nie chciało czytać takiego czegoś,większość osób wchodzi na bloga tylko po to żeby poogladać fotki a nie czytać jakieś wypracowania .Dobra Pyśki które dalej to czytają dziękuję że wytrwaliście praktycznie do końca,w tym „krótkim” wypracowaniu zawarłam tak mniej więcej co u mnie się dzieje,pytacie się często na instagramie co robię aktualnie,czym się zajmuję na co dzień,więc postanowiłam że odpowiem na te pytania publicznie na blogu w ramach takich refleksji. Ostatnie zdanie z tego „mega” nudnego wypracowania napisanego przez tą „mega” nudną laskę( dystans i świat staje się piękniejszy).Nie bójcię się spełniać swoich marzeń i iść własną ścieżką,bądżcie kreatywni w swojej samorealizacji!


BELIEVE IN YOURSELF bo jesteście zajebiśći!


                                                                                                           Goschia

Łapcie fotki(niestety lizak który miał na celu służyć jako rekwizyt miał wypadek no i został praktycznie w połowie ;/)




                                                                           sukienka-H&M                      buty-Reeneshoes